UTTURETM – po pierwszych testach

Od pierwszej myśl, aby stworzyć narzędzie pomagające Scrum Masterom rozwijać się i wzmacniać swoje kompetencje minęło ponad pół roku. Ostatnie kilka tygodni spędziłem na demonstrowaniu UTTURETM potencjalnym użytkownikom. Zbierałem feedback oraz wprowadzałem usprawnienia. Było to ciekawe doświadczenie, które również ode mnie wymagało wyjścia poza strefę komfortu. Bardzo pożyteczne doświadczenie.

Do tej pory pokazałem ten projekt na dwóch wydarzeniach agilowych w Poznaniu. W czterech, zainteresowanych tym projektem organizacjach, przeprowadziłem spotkania demonstracyjne. Oprócz tego odbyłem kilka spotkań indywidualnych ze Scrum Masterami. Część osób testujących UTTURETM miała okazję wypowiedzieć się w ankiecie produktowej. Tym postem chcę podsumować dotychczasowy etap rozwoju projektu.

„Jak chcesz się rozwijać, to będziesz tego używać.” – Monika, jedna z pierwszych użytkowniczek.

Początek

Na początku chciałbym się odwołać do jednego z powodów dla którego powstało UTTURETM. Powodem tym jest nie za wysoka ocena działań Scrum Masterów w wielu organizacjach. Jedną z możliwych przyczyn takiego stanu rzeczy jest brak świadomości wśród członków organizacji na temat zadań jakimi zajmuje się Scrum Master. Również sami Scrum Masterzy czasem nie do końca wiedzą czym powinni się zajmować.

Muszę przyznać, że miałem związaną z tym irracjonalną obawę. Czy Scrum Masterzy będą chcieli podjąć wyzwanie jakim jest rozwój poprzez cykliczne wykonywanie UTTURETM. W czasie pierwszych testów spotkałem sporą grupę osób, które bardzo ochoczo zareagowały na możliwość skorzystania z tego narzędzia. Rozwiało to moje wątpliwości. Świetną ilustracją postawy jakiej szukam u Scrum Masterów jest powyższy cytat.

Testy z użytkownikami

Pierwsze spotkania pokazały, że korzystanie z UTTURETM w grupie Scrum Masterów może wywołać spontaniczną i żywą dyskusję na temat roli Scrum Mastera w organizacji. Sprzyja temu duża łatwość wejścia w rozgrywkę oraz to, że wykorzystane zostały odniesienia do Scrum Guide. Wspólne sprawdzanie wyników zawsze powodowało refleksję nad tym, jak w danej firmie jest postrzegana ta rola. Uczestnicy spotkań chętnie wymieniali się swoimi poglądami na ten temat. Po spotkaniu podkreślali wartość płynącą z takiej wymiany wiedzy.

Jako pozytyw mogę zaliczyć też dobrze dobrany poziom trudności dla pierwszego poziomu rozgrywki. Jest on interesujący dla każdego. Wybranie 20 kart obowiązków Scrum Master spośród talii 40 kart jest wyzwaniem zarówno dla początkującego Scrum Mastera jak i dla osoby z kilkuletnim doświadczeniem. Sam choć tworzyłem to narzędzie i wykonałem poziom 1 wielokrotnie to muszę się czasami zastanowić nad kilkoma kartami.

Po tych kilku tygodniach obserwacji, ze względu, że znam osobiście kilkoro z użytkowników, mogę się pokusić o następująca obserwację. Można było zauważyć korelację w łatwości rozwiązywania poziomu 1 z posiadanym certyfikatem Scrum.org. Osoby, które posiadały certyfikat PSM2 (lub PSM3) miały oczywiście najmniej trudności i wykonywały zadanie niemalże bezbłędnie. Tak sobie myślę, że wykonanie UTTURETM przez przystąpieniem do egzaminu Scrum.org może powiedzieć nam jak jesteśmy przygotowani. Może coś w tym jest.

Wykonywanie tego ćwiczenia w grupie wywoływało też różne emocje. Osoby cieszyły się, nawet klaskały w dłonie, zdarzały się też raz wiwaty spowodowane zaskoczeniem, że „jednak dobrze jest ta karta”. Były też momenty refleksji nad tym, że „dawno nie czytałem Scrum Guide” i może warto tam ponownie zajrzeć. Fajnie, że samoistnie pojawia się taka motywacja.

Zauważyłem też pojawiające się emocje przy wchodzeniu na wyższe poziomy rozgrywki. Były to emocje, które z reguły towarzyszą opuszczaniu strefy komfortu. Jest to dobry objaw, gdyż jest to dowód, że narzędzie realizuje pierwotne założenia. Stymuluje do rozwoju, a do tego między innymi zostało zaprojektowane. Myślę również, że przezwyciężenie trudniejszych emocji może dać nie lada satysfakcję.

Test z HR

Ponadto odbyłem spotkanie prezentacyjne z osobami, które zajmują się doradztwem w obszarze rekrutacji i szeroko rozumianego HR. Osoby te dostrzegły potencjał w wykorzystaniu tego narzędzia w procesie rekrutacyjnym. Jednak nie udało mi się przeprowadzić testu w czasie rozmowy rekrutacyjnej. Jest to coś do nadrobienia.

Dyskusje

Jednym z elementów, który wywoływał dużo dyskusji były karty, które zawierały słowa takie jak „pomaga” oraz „coachuje”. Często trafiały one do niewłaściwego zbioru obowiązków. Pojawiały się pytania co to znaczy, że Scrum Master „pomaga”? W jaki sposób „coachuje” zespół. Czy można źle „coachować”? Użytkownicy bardzo pozytywnie przyjmowali te dyskusje, gdyż powodowały one refleksję oraz wymianę wiedzy. UTTURETM zostało zaprojektowane, żeby wywoływać refleksję.

Kontrowersje wzbudziły też karty odwołujące się do obowiązków, które mogą być kojarzone z obowiązkami Agile Coacha. O dziwo dotyczyły one obowiązków Scrum Mastera. Użytkownicy byli zaskoczeni, że przypisywali błędnie obowiązki związane z pracą na poziomie organizacji. Chociaż muszę przyznać temat ten nie jest trywialny, a odpowiedź nie jest oczywista.

Z kolei dla mnie, bardzo dużym zaskoczeniem były rozmowy na temat motywowania zespołu. Choć wydawało mi się to oczywiste, to jednak takie nie jest. Granica tego co powinien robić Scrum Master, a co już wykracza poza zakres jego obowiązków jest zapisana w Scrum Guide. Wychodząc poza te zapisy możemy nieświadomie wprowadzać dysfunkcje, które będą skutkowały spadkiem produktywności. UTTURETM ma pomóc temu przeciwdziałać.

Wiele wymiarów

Testy ujawniły wielowymiarowość narzędzia jakim jest UTTURETM. Oprócz głównej funkcji jaką jest rozgrywka na 5 poziomach, można je wykorzystać na kilka innych sposobów. Osoby same proponowały inne zastosowania. Podczas Agile Open Space w Poznaniu jedna z osób testujących stwierdziła, że chciałaby użyć poziomu 3 jako „tablicy” w przestrzeni zespołowej. W ten sposób wizualizować swoje działania i ich postęp. Jest to coś o czym nie pomyślałem, a co może ewidentnie zwiększyć satysfakcję Scrum Mastera.

Po pierwszych prezentacjach pojawił się pomysł przygotowania rozbudowanego warsztatu z wykorzystaniem kart. Spotkania ujawniły potrzebę poszerzania wiedzy na temat tego czym powinien zajmować się Scrum Master. Odbycie takiego warsztatu z pewnością zredukuje trudność wchodzenia na wyższe poziomy oraz ułatwi wejście w regularne praktykowanie UTTURETM. Taki warsztat powstanie niebawem.

Instrukcja i moderacja

Sporym wyzwaniem było stworzenie instrukcji do UTTURETM. Instrukcja zmieniała swoją treść i układ w ciągu minionych tygodni. Pomimo tych zabiegów nie mogę powiedzieć, abym był super zadowolony. Może to kwestia wysoko postawionej poprzeczki jaką sobie założyłem w tym względzie, a może po prostu tak jest z instrukcjami. Dopóki nie zagrasz próbnej rundki w jakąś grę lub planszówkę to nie poznasz jej zasad. Chyba każdy spotkał się z taką sytuacją, że najlepiej przyswaja się zasady w praktyce.

Pomimo sugestii, aby jeszcze refaktoryzować instrukcję, skłaniam się do zamykania tematu. Prezentacja tego narzędzia daje więcej, niż tysiąc słów, które mógłbym napisać. Z tego powodu myślę o nagraniu instrukcji wideo. Coś na wzór wideo instrukcji do rozrywkowego tytułu Exploding Kittens. To jest chyba lepszy pomysł.

Jeżeli narzędzie UTTURETM jest wykorzystywane przez grupę osób (na przykład Community Scrum Masterskie w jakiejś organizacji) to potrzebna jest moderacja. Potrzebę tę spróbuję zaadresować warsztatem, o którym pisałem wcześniej. Po jego odbyciu, osoby moderujące warsztaty z wykorzystaniem UTTURETM powinny nabyć podstawową wiedzę oraz zaznajomią się z możliwościami wykorzystania tego narzędzia.

Poziomy, a może kroki…

Moim zdaniem bycie Scrum Masterem do najłatwiejszych zadań nie należy. Mogę to powiedzieć na bazie swoich kilkuletnich doświadczeń. Chciałem to odwzorować przy pomocy kart poziomów. I to się udało. Poziom trudności jest ambitny, co można było zaobserwować podczas prezentacji narzędzia.

W szczególności jedno ze spotkań dostarczyło ciekawych obserwacji reakcji uczestników na kolejne poziomy. Po wykonaniu każdego z poziomów, osoby mogły zdecydować czy chcą wejść na kolejny poziom czy też poprzestać na aktualnym. Z każdym poziomem liczba osób się zmniejszała. Pokazuje to kilka rzeczy. Po pierwsze, potwierdza rosnącą trudność na kolejnych poziomach. Po drugie, dzięki temu jest możliwe dopasowanie tempa rozgrywki do aktualnych możliwości osób oraz organizacji. Po trzecie, użycie słowa „poziomy” było faktycznie motywujące dla uczestników i sugerowało, aby iść dalej. I tu pojawiło się pytanie…

Zacząłem się zastanawiać czy motywacja, aby jak najszybciej wejść na poziom 5 jest tym o co mi chodzi. Wchodzenie na kolejne poziomy porównałbym raczej do zakładania kolejnych obozów podczas zdobywania ośmiotysięcznika. Ciężko mówić o pośpiechu w takiej sytuacji. „Pędzenie” na kolejne poziomy nie jest moją intencją. Część użytkowników zasugerowała, aby zmienić karty „poziomów” na karty „kroków”. Może to jest lepsza nazwa, gdyż pokazywałaby, że każdy może w swoim tempie wykonywać kolejne kroki. Z drugiej strony trochę wyklucza inne pomysły na rozwój UTTURETM jakie są w backlogu. Muszę ten temat jeszcze przemyśleć.

Podczas warsztatów w firmach, które wyraziły swoje zainteresowanie, najwyżej udało się nam wejść na poziom 4. Choć pierwsze trudności zaczęły pojawiać się w okolicach poziomu 2 i 3. Patrząc z perspektywy wykorzystania narzędzia to jest to dobry prognostyk. Pokazuje, że przed zespołami testującymi jest spora przestrzeń do rozwoju (podobną perspektywę ma prawdopodobnie większość zespołów Scrum Masterskich). Na tej podstawie mogę stwierdzić – testy potwierdziły, iż  UTTURETM jest odpowiedzią na aktualne wyzwania w organizacjach.

Skala czasu i…

Skala czasu początkowo składała się z 7 kart. Po pierwszych próbach zdecydowałem się jednak zmniejszyć ją do 5 kart. Testy spowodowały zmianę skali czasu na skalę wpływu (lub zaangażowania) po przejściu na poziom 3. Bez testów w realnych warunkach, sam bym na to nie wpadł.

Wydaje mi się, że mechanika związana z tym elementem sprawdziła się całkiem dobrze. Użytkownicy zastanawiali się co w przypadku, gdyby ktoś zdołał przejrzeć zasady i je nagiąć. Odpowiedź na tego typu pytania przychodziła wraz z instrukcją do wyższego poziomu. Myślę, że karty poziomów umiejętnie nawigują Scrum Mastera. Nawet w przypadku jeżeli wykona on poziom, powiedzmy mało transparentnie, to następny poziom to ujawni. Co będzie sygnałem, że obrany kierunek działań nie jest najlepszy.

Cel poziomów i cel narzędzia

Uczestnicy testów po pierwszym zapoznaniu się z narzędziem zgłaszali, że cel poszczególnych poziomów nie jest do końca jasny. Nazwy, które nadałem dla poszczególnych poziomów (Obowiązki, Skupienie, Aktywność, Koncepcja, Wpływ) okazały są wystarczające. W nowej wersji instrukcji cel każdego poziomu został wyrażony w postaci User Story. Był to pomysł jednego z uczestników testów. Otrzymał za to od pozostałych osób gromkie brawa.

Jeśli chodzi o cel narzędzia to jest nim oczywiście rozwój kompetencji. Ma on następować poprzez podążanie drogą kreśloną przez 5 kart poziomów. Używając UTTURETM Scrum Master jest zaproszony do odkrywania swojej drogi. Koncepcja tego narzędzia zakładała, że nie wszystko będzie na początku wiadome. Tak jak to czasem jest w życiu. Mam też w związku z tym taką ogólną obserwację. Wiele zostało już powiedziane i napisane na temat rozwoju Scrum Mastera. Czas przejść do działania i zacząć samemu odkrywać.

Zaprojektowaną koncepcję na rozwój Scrum Mastera trafnie podsumował jeden z uczestników. Podczas lunchu po warsztatach powiedział „…odpowiedź na tego typu pytania przychodzi na wyższych poziomach. Pomysł na tą grę to podążanie za rytmem i odkrywanie tego co przyniesie wynik następnej tury.”

Jak używać UTTURETM?

Zbliżając się do końca tego wpisu chciałbym napisać jeszcze kilka słów o tym jak korzystać z tego narzędzia. Pewne zaskoczenie i ciekawość wzbudziło to, że rozgrywka UTTURETM może trwać kilka, a nawet wiele miesięcy. Z tego właśnie względu lubię nazywać Kompas UTTURETM praktyką. W dwóch grupach testowych padło też porównanie, że jest to „kata dla Scrum Masterów”. Myślę, że jest to również całkiem słuszne skojarzenie.

Co będzie dalej…

Zdecydowałem się trochę opóźnić dystrybucję UTTURETM. Chcę dopracować szczegóły i zebrać feedback z jeszcze jednej iteracji. Okres wakacyjny temu nie sprzyja. Potrzebny jest też czas na stworzenie aplikacji na telefon. Chciałbym, aby pierwsi użytkownicy mogli z niej korzystać od razu po otrzymaniu talii kart. Mam nadzieję, że to się uda.

Rozważam też przeprowadzenie kampanii crowdfundingowej. Pozwoli to zweryfikować zakładane cele. Jest to interesująca alternatywa dla przedsprzedaży, więc czemu nie. Najprawdopodobniej w przyszłym tygodniu pojawią się na YouTube pierwsze z zaplanowanych filmików, które przybliżą UTTURETM. Niebawem ruszy też strona tego projektu. Być może pojawię się na kilku wydarzeniach agilowych, żeby pokazać to narzędzie. To chyba tyle. Do zobaczenia na YouTube!

 

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: